Kolejny miesiąc tego roku już się skończył. Dodatkowo skończyły się wakacje i czas (przynajmniej dla niektórych) wrócić do szkoły. Powiem szczerze, że bardzo chciałabym mieć jeszcze wakacje. Ale niestety, trzeba znowu rzucić się w wir pracy. Podsumujmy sobie więc ten piękny, słoneczny sierpień :).
W sierpniu przeczytałam jedynie 3 książki, z czego dwie były light novelkami. Ale to nic, może uda mi się jeszcze ten wynik poprawić ^^. Dało to łącznie 623 strony, czyli jakieś 20 dziennie. To mniej niż w zeszłym miesiącu, ale nie poddaję się ;). W tym miesiącu opublikowałam 5 postów, czyli o 6 mniej niż w lipcu. Może nie udało mi się utrzymać regularności, ale będę się starać ^^.
Skończyłam czytać w sierpniu 1 książkę, ale za to jakich rozmiarów. :) Liczyła sobie 828 stron, a zatem każdego dnia czytałam średnio ok. 27 stron dziennie. Opublikowałam niestety tylko 1 posta, czyli o 2 mniej niż w lipcu. No cóż, jestem jedną z tych osób, które dopadło wakacyjne lenistwo, ale postaram się to nadrobić! - Tessa
Nadszedł czas na podsumowanie ogólnych statystyk bloga. Liczba obserwatorów to 24. Dziękujemy naszym stałym obserwatorom i obiecujemy starać się jeszcze bardziej :). Pamiętajcie, że jesteście niezastąpieni ^^. Ilość komentarzy wzrosła o 3, dając łącznie 443 Wasze opinie. W sierpniu naszego bloga wyświetlono 1139 razy, czyli średnio 37 razy dziennie. Dzięki temu ogólna liczba wyświetleń wzrosła do 17459. Najpopularniejszym postem w tym miesiącu był znowu post Tessy, czyli Premiery miesiąca - sierpień.
Wrzesień to dla nas początek roku szkolnego, a co za tym idzie więcej pracy, więcej zajęć i mniej czasu wolnego. Ale na czytanie zawsze znajdzie się czas :). Jak Wam minęły wakacje? Na pewno wszyscy będziemy za nimi tęsknić :). Na wrzesień na razie nie mam żadnych planów, ale może się to jeszcze zmieni ^^.
Na nowy rok szkolny życzę wszystkim jak najlepszych ocen, jak najmniej sprawdzianów i jak najwięcej wolnego czasu na czytanie książek :D. Bądźcie silni i ambitni. A pierwszakom, zarówno w liceum jak i w gimnazjum życzę wspaniałych nowych znajomości i powodzenia w nowej szkole ;).
A tymczasem nie dajcie się i do zobaczenia już niedługo ^^.
Dzisiaj mam dla Was podwójną porcję cytatów :). Jak się domyślacie, będą one pochodzić z Duszy cesarza autorstwa Brandona Sandersona. A dlaczego podwójna porcja? Ponieważ tę książkę recenzowałyśmy razem z Tessą w ramach serii Z dwóch perspektyw. Więc trzy cytaty wybrałam ja, a trzy Tessa. Mamy nadzieję, że się Wam spodobają ;).
Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z naszą recenzją, to zapraszam Was tutaj ^^. Nie będę już dłużej przeciągać, oto cytaty specjalnie przez nas wybrane z tej pozycji :).
I jak Wam się podobają? Mieliście okazję zapoznać się już z tą książką? Jakie są Wasze wrażenia? Koniecznie się z nami nimi podzielcie ^^.
A, no i nie mogę zapomnieć życzyć Wam miłych wakacji (a właściwie niestety już tylko sierpnia) ^^.
A tymczasem nie dajcie się i do zobaczenia już niedługo :D.
Ustawiłam automatyczną publikację tego posta i kiedy to czytacie, ja już pewnie wygrzewam się w Chorwacji. ;) Już nie mogę się doczekać, jednak w tym czasie raczej nie będę tu niczego publikować. :( Ale spokojnie, po powrocie na pewno to nadrobię ^^ A tymczasem zapraszam do zapoznania się z kilkoma nowymi tytułami w świecie książek i filmów. :)
KSIĄŻKI
Załącznik
Data premiery: 3.08.2016
Beth Fremont i Jennifer Scribner-Snyder są pewne, że ktoś sprawdza ich służbowego maila (W zasadzie wszyscy z newsroomie są tego świadomi – taka jest polityka firmy). Tyle że nie są w stanie traktować tego poważnie. Bez końca wysyłają sobie śmieszne maile i prowadzą dyskusje na temat najmniejszych szczegółów ich życia prywatnego.
Tymczasem Lincoln O’Neill nie może uwierzyć, że czytanie cudzych maili to teraz jego praca. Kiedy zgłaszał się na stanowisko „funkcjonariusza ds. ochrony internetowej”, wyobrażał sobie, że będzie ustawiał zapory i rozpracowywał hakerów, a nie pisał raporty za każdym razem, gdy redaktor sportowy przeforwarduje nieodpowiedni żart.
Kiedy natrafia na maile Beth i Jennifer wie, że powinien to zgłosić. Jest jednak tak zachwycony ich historiami, że odkłada ten moment w nieskończoność.
W momencie gdy zaczyna coś czuć do Beth zdaje sobie sprawę, że za późno, by się teraz przedstawiać. Co ma więc jej powiedzieć…?
Z książek Rainbow Rowell zdążyłam jak na razie poznać tylko Eleonorę i Parka (nasza recenzja tutaj) a Fangirl wciąż czeka na półce. Muszę jednak przyznać, że tę pozycję także z wielką chęcią bym przygarnęła. :)
Never, Never Data premiery: 3.08.2016
Nie kocham cię.
Nic a nic.
I nie pokocham.
Nigdy, przenigdy.
Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.
On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.
Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.
Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem.
Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
Nigdy…
Z kolei tej książki to już w ogóle nie mogę się doczekać! :) Widziałam już zwiastun w wykonaniu fanów i czytałam 1. rozdział udostępniony przez wydawnictwo i czuję, że to może być coś niesamowitego! Tym bardziej, że mam już za sobą jedną z powieści Colleen Hoover, a mowa o Ugly love. Po moim powrocie możecie się spodziewać recenzji. To tak na marginesie :)
Moje serce i inne czarne dziury Data premiery: 3.08.2016
Błyskotliwa i rozdzierająca serce nowa powieść dla fanów „Gwiazd naszych wina” Johna Greena oraz „Eleonora i Park” Rainbow Rowell, opowiadająca o dwojgu nieznajomych, którzy spotykają się po to, aby umrzeć… a w zamian uczą się, jak żyć.
Szesnastoletnia Aysel, miłośniczka fizyki i muzyki klasycznej, obsesyjnie planuje własną śmierć. Jej ojciec dopuścił się brutalnej zbrodni, która wstrząsnęła całym miasteczkiem, matka nie może na nią patrzeć, bo obecność córki przypomina jej o przeszłości, zaś koledzy i koleżanki z klasy obgadują ją za plecami przy każdej możliwej okazji… Aysel jest gotowa zamienić swoją energię w nicość.
Dziewczyna ma tylko jeden problem: nie jest pewna, czy starczy jej odwagi, by to zrobić. Wszystko zmienia się, gdy odkrywa stronę internetową, na której ogłaszają się partnerzy do samobójstwa. Użytkownik o nazwie FrozenRobot, a w rzeczywistości zmęczony własną rodzinną tragedią nastolatek imieniem Roman, szuka kogoś, z kim będzie mógł odebrać sobie życie.
Chociaż Aysel i Roman nie mają ze sobą nic wspólnego, nowa znajomość zaczyna wpływać na dwoje nastolatków w nieoczekiwany sposób. W miarę zbliżania się wyznaczonej daty samobójstwa Aysel zaczyna wątpić, czy to naprawdę najlepsze rozwiązanie. Będzie musiała wybierać między własnym pragnieniem śmierci a próbami przekonania partnera, aby pozostali przy życiu. Tyle że Romana nie tak łatwo przekonać…
Ta książka także mnie zaciekawiła... Zapowiada się ciekawa historia miłosna, ale także niełatwy temat, jakim jest samobójstwo.
FILMY
Legion samobójców
Data premiery: 5.08.2016
Jak dobrze być złym… Zebrać drużynę złożoną z najbardziej niebezpiecznych pojmanych superprzestępców. Następnie przekazać im najpotężniejszą broń, jaką dysponuje rząd. Wreszcie wysłać ich na misję, której celem jest pokonanie tajemniczego, nieprzeniknionego bytu. Amanda Waller, oficer amerykańskiego wywiadu, doszła do wniosku, że do takiego zadania nada się jedynie zbieranina łotrów, którzy nie mają absolutnie nic do stracenia. Co zrobi Legion Samobójców, gdy jego członkowie zorientują się, że nie zostali wybrani dlatego, iż mają szansę wygrać, ale dlatego, że nikt nie będzie ich żałował, gdy poniosą klęskę? Czy dadzą z siebie wszystko, choćby mieli zginąć, czy będą walczyć o własne przetrwanie?
Zaciekawił mnie zwiastun, poza tym lubię taką tematykę, więc z chęcią bym obejrzała. :)
Nie ma mowy!
Data premiery: 5.08.2016
Romantyczna komedia o przeciwieństwach, które się przyciągają i o wrażliwości, która potrafi połączyć dwa bieguny z Jasonem Sudeikisem i Rebeccą Hall w rolach głównych. Po śmierci męża, słynnego muzyka folkowego, Hanna wciąż żyje jego życiem, próbując pisać biografię ukochanego. W jej prowincjonalnym, bezpiecznym świecie pojawia się Andrew, nowojorski pisarz, zbierający materiały do książki o jej zmarłym mężu. Tych dwoje dzieli wszystko. Czy mimo to uda im się wspólnie napisać biografię muzyka i rozpocząć nowy rozdział ich własnej historii?
Ten film wydaje się być przyjemną komedią romantyczną, więc czemu by nie obejrzeć? :)
Sausage Party
Data premiery: 19.08.2016
Animowana komedia. Historia Franka, parówki, która odkrywa prawdę o sobie - o tym, kim jest i jaka jest jej rola. Po upadku z koszyka na zakupy, tytułowa parówka wraz z innymi przyjaciółmi z supermarketu odbywa wielką podróż przez sklep, podróż, która pozwala im odkryć prawdę o sobie. Za pomysł i scenariusz odpowiedzialny jest Seth Rogen, możemy więc spodziewać się kontrowersyjnego humoru i znakomitych tekstów. Głosu bohaterom filmu użyczają wielkie gwiazdy Hollywood: w tytułowej roli usłyszymy Setha Rogena, w pozostałych rolach: Jamesa Franco, Kristen Wiig, Salmę Hayek i Michaela Cerę.
Ha! Z kolei tutaj zapewne Was zaskoczyłam. :) Po przeczytaniu samego opisu filmu wydawało mi się, że będzie to coś bardzo dziwnego, a kiedy już obejrzałam zwiastun, to po prostu zapragnęłam kiedyś zobaczyć tę animację. :D Coś czuję, że byłoby przy tym sporo śmiechu. ^^
To by było na tyle. A jakie są Wasze typy na sierpień?
Kolejny miesiąc za nami, co oznacza, że przyszedł czas na czytelnicze i blogowe podsumowanie miesiąca. Lipiec był dla nas o wiele lepszy od czerwca. Chyba każdy tak ma, wiecie, wakacje, więcej wolnego czasu i tak dalej. Bez przedłużania zabierzmy się za nasze czytelnicze podsumowanie :).
W lipcu przeczytałam 4 książki, czyli o 2 więcej niż w czerwcu. Mam nadzieję, że dopiero się rozkręcam ;). Dało to łącznie 851 stron, czyli około 27 dziennie. Postępy, postępy ;). Opublikowałam też aż 11 postów, czyli o 7 więcej niż w ubiegłym miesiącu. Mam zamiar się tego trzymać i stać się bardziej regularna, trzymajcie za mnie kciuki :D.
W lipcu przeczytałam 3 książki. Daje to razem 804 strony, z czego wynika, że średnio czytałam ok. 26 stron dziennie. Nie jest tak źle. :) Opublikowałam także 3 posty, czyli o 2 więcej niż w czerwcu. - Tessa
Podsumujmy teraz całego bloga. Liczba obserwatorów wciąż wynosi 24. Dziękujemy naszym wiernym czytelnikom za bycie z nami zawsze, wiem, że często to mówię, ale naprawdę jesteście wspaniali ^^. Ilość komentarzy wzrosła o 12, osiągając liczbę 440. W lipcu wyświetliliście nasz blog 1182 razy, średnio 38 razy dziennie. Zatem ogólna liczba wyświetleń zatrzymała się na 16 320. Najpopularniejszym postem w tym miesiącu były Premiery miesiąca - lipiec autorstwa Tessy :).
W sierpniu na pewno czeka Was jeden book haul w moim wykonaniu, a jak się uda to również i unboxing. Mam nadzieję, że uda mi się też wstawić coś specjalnego, ale to będzie niespodzianka ;). Stałych elementów, czyli recenzji i cytatów nie zabraknie ^^.
A jak u Was minął miesiąc? Mam nadzieję, że równie czytelniczo ;).
A tymczasem nie dajcie się i do zobaczenia już niedługo ^^.
Ostatni raz Z dwóch perspektyw pojawiło się na naszym blogu chyba rok temu :). Mam nadzieję, że choć trochę za tym tęskniliście, bo my bardzo ;). Ale nareszcie udało się nam coś razem przeczytać, dlatego dzisiaj przedstawiamy Wam nasze opinie.
Dusza cesarza to moje pierwsze spotkanie z twórczością Brandona Sandersona. Kiedy zobaczyłam ją na półce, stwierdziłam, że książka mająca 127 stron będzie dobrym startem. I muszę powiedzieć, że absolutnie tego nie żałuję. Ta krótka historia mnie oczarowała.
Shai zostaje pojmana podczas próby zastąpienia Księżycowego Berła niemal identycznym falsyfikatem. Cesarz Ashravan co prawda nie zginął podczas zamachu, lecz stracił świadomość, a nikt nie wie o tym tylko dlatego, że jego żona utraciła wtedy życie. Jeżeli jednak po trwającej 100 dni żałobie cesarz nie pokaże się publicznie, cesarstwo pogrąży się w chaosie. Shai dostaje prawie niemożliwe zadanie - w niecałe sto dni musi stworzyć dla cesarza nową duszę, za pomocą Fałszerstwa. Jednak jej porywacze uważają to za bluźnierstwo, do tego jest w opłakanej sytuacji. Czas ucieka, a Shai musi stworzyć Fałszerstwo i opracować doskonały plan ucieczki.
I'm done. Ta książka jest niesamowita. Brandon Sanderson jest niesamowity. Po Duszy cesarza jestem pewna, że nie poprzestanę na tej książce i zapoznam się z twórczością tego autora. Historia jest oryginalna, styl autora przejrzysty i interesujący, bohaterowie prawdziwi i wiarygodni, a wydanie wręcz przepiękne - w twardej oprawie, z cudowną okładką i tasiemką. Pierwszy raz nie mam nic do zarzucenia - to jedna z moich ulubionych książek. I jeszcze to studium psychiki ludzkiej... Dobra dobra, wiem, już kończę paplać :). Wspaniała książka, 11/10, lećcie do księgarni i szybko ją przeczytajcie ^^.
Luriko
Jeśli o mnie chodzi, to już miałam prędzej do czynienia z Sandersonem, a co za tym idzie, oczekiwałam wspaniałej lektury, mimo tak niewielkiej objętości. Oczywiście się nie zawiodłam! Znów jestem pod wrażeniem wyobraźni autora, a tym wypadku także stworzenia przyjemnej powieści fantasy na zaledwie 100 stronach. Tak jak wcześniejsze jego książki, które czytałam (co prawda tylko dwie, ale zawsze) jest niezwykle przemyślana i dopięta na ostatni guzik. Po prostu uwielbiam ten styl pisania. :) To pozycja idealna dla czytelników szukających krótkiej powieści fantastycznej, na pozór lekkiej, lecz jednak zawierającej pewną głębię. Wydarzenia poznajemy z perspektywy przestępczyni, która Fałszowała dzieła sztuki i twierdziła, że jest prawdziwą artystką. Tak jak już wspomniała moja przedmówczyni, to świetne studium ludzkiej psychiki. Polecam wszystkim miłośnikom twórczości Brandona Sandersona, a także tym, którzy chcieliby go poznać, nie musząc sięgać od razu po grubsze tomiszcza, jakimi są zazwyczaj jego książki. ;) Do następnego! :) Tessa
Dzisiaj mam dla Was cytaty z pierwszej części Wiedźmina, a dokładnie z Ostatniego życzenia autorstwa Andrzeja Sapkowskiego. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z recenzją Tessy, to zapraszam Was tutaj. Bez dalszego przedłużania zapraszam do zapoznania się z fragmentami, które Tessa dla Was wybrała.
I jak Wam się podobają? Mi bardzo, a ponieważ uwielbiam również gry z uniwersum Wiedźmina, nabrałam jeszcze większej ochoty do zapoznania się z twórczością Sapkowskiego. Czytaliście już tę serię? Podobała Wam się? Koniecznie dajcie znać :).
A tymczasem nie dajcie się i do zobaczenia już niedługo ^^.
Tym razem słów kilka o książce, która miała być moim prezentem gwiazdkowym, jednak koniec końców dostałam ją na... Wielkanoc. No ale mniejsza z tym, już bez zbędnego przedłużania zapraszam do zapoznania się z recenzją. :)
Ostatnie życzenie to zbiór opowiadań wprowadzający w sagę Wiedźmin. Poznajemy w nim przygody Geralta z Rivii, którego profesja polega na zwalczaniu niebezpiecznych potworów na zlecenie. Znajduje się tu jednak jeszcze więcej perypetii wiedźmina.
Z reguły wolę, kiedy książki mają formę powieści, a nie zbioru opowiadań. Jednak ten zachwycił mnie na tyle, że w zupełności jestem w stanie to przebaczyć. :) Mamy tutaj sześć opowiadań, które są przeplatane jeszcze jednym. Na jego zakończenie musimy poczekać aż do ostatnich kart książki. Takie rozwiązanie bardzo przypadło mi do gustu, bo wtedy jeszcze chętniej czytałam tę książkę. :)
Co do samych opowiadań, miały swój klimat, za który tak bardzo cenię powieści fantasy. To za sprawą świata, w którym nie brakuje niebezpieczeństw i stworzeń typu elfy, rusałki czy krasnoludy, krótko mówiąc takich, których w rzeczywistości raczej nie spotkamy. :) Ponadto w każdym z nich znalazło się coś, co mnie zaskoczyło, nieraz byłam wręcz pod wrażeniem przebiegu wydarzeń i zakończenia.
Co jeszcze należy do mocnych stron dzieła Sapkowskiego? Oczywiście niepowtarzalni bohaterowie! Bardzo polubiłam sprytnego i rozważnego Geralta, jednakże to Jaskier, jego przyjaciel i zupełne przeciwieństwo, skradł moje serce. :) Po prostu urzekł mnie jego styl bycia i beztroskie podejście do życia.
Podczas czytania nie da się nie zauważyć w dialogach nutki ironii i sarkazmu, a to jest coś, co lubię (na pewno najbliższe mi osoby zdążyły już to zauważyć). :D Poza tym, te opowiadania, mimo że rozgrywające się w fantastycznym świecie, są tak realistyczne, a zawarte w nim prawdy niezwykle uniwersalne. Do Zeszytu z cytatami będę musiała wybrać tylko 3 fragmenty, a zaznaczyłam ich o wiele więcej. Coś czuję, że to nie będzie łatwa decyzja. ;)
Tę książkę bardzo przyjemnie się czytało. Polecam ją wszystkim miłośnikom fantastyki, ale nie tylko. Myślę, że pozostali czytelnicy także znajdą tutaj coś dla siebie.
Jeśli właśnie macie wakacje lub urlop, cóż może być piękniejszego od pochłonięcia w tym czasie ciekawej książki lub obejrzenia porywającego filmu? ;) Przyjrzyjmy się zatem kilku tytułom, które ujrzą światło dzienne w tym miesiącu. :)
KSIĄŻKI
Chłopak na zastępstwo Data premiery: 6.06.2016
Przez całe liceum Gia była typem szkolnej gwiazdy. A teraz miała jeszcze fajnego, starszego od siebie chłopaka, o którym tyle opowiadała znajomym, i wszyscy wreszcie mieli go poznać. Ale tuż przed balem maturalnym, podczas którego miała nastąpić prezentacja, już na parkingu, Bradley z nią zerwał. Jak on mógł? Jak mógł postawić ją w takiej sytuacji?! I co tu zrobić, żeby wyjść z twarzą?
Nagle Gia wypatruje w jednym z samochodów nieznajomego, a w jej głowie rodzi się sprytny plan. Przecież nikt nie będzie wiedział, że to nie Bradley, a ona nie okaże się kłamczuchą, która tak bardzo chciała mieć chłopaka, że go sobie wymyśliła…
Co jednak, jeśli przedsięwzięcie wymknie się spod kontroli? W końcu pomysł jest dość ryzykowny…
Po opisie wnioskuję, że jest to lekkie, a nawet trochę naiwne czytadło dla młodzieży, jednak teraz chciałabym trochę odetchnąć od fantasy czy dystopii. Dlatego nawet na tę pozycję chętnie bym się skusiła, tak dla odmóżdżenia. :)
Twoim śladem
Data premiery: 6.07.2016
Gdy miłość staje się wyzwaniem, przekleństwem i spełnieniem.
Aubrey, studentka psychologii, jest koordynatorką w grupie uzależnień. Mieszka z koleżanką w wynajętym mieszkaniu. Pewnego razu koleżanka trafia do "latającego" klubu Kompulsja, oferującego narkotyki i alkohol. Prymuska Aubrey nigdy by się tam nie wybrała, ale trzeba było ratować przyjaciółkę. Miejsce wydało jej się odpychające i magnetycznie przyciągające zarazem… Poznaje tam tajemniczego Maxxa Demelo, który wzbudza jej zachwyt nieprzeciętną urodą i charyzmą. Aburey nic nie wie o drugim życiu Maxxa. Czy podąży jego śladem?
Tutaj podobna sytuacja jak w przypadku poprzedniej książki, jednak w tej powieści bez wątpienia można się spodziewać nieco poważniejszej historii.
Szkic
Data premiery: 20.07.2016
Opowieść, która znakomicie łączy wątki kryminalne oraz paranormalne.
Siedemnastoletnia Bea Washington wychodzi z ośrodka odwykowego, w którym odkrywa u siebie dziwną cechę. Jeśli rysuje przy kimś, rysuje myśli tej osoby.
Miastem wstrząsają śmiertelne napaści na tle seksualnym na młode dziewczyny. Bea, korzystając ze swojego daru, postanawia rozwikłać tę zagadkę.
Czy bohaterce uda się jej wytrzymać w trzeźwości, czy pokona uczucie do narkotykowego dilera a poznany niedawno policjant okaże się wrogiem czy przyjacielem?
Rysowanie myśli... Hm, brzmi całkiem ciekawie. :) Poza tym jak dotąd nie czytałam zbyt wielu powieści z wątkami kryminalnymi, więc to mogłaby być dobra okazja. :D
FILMY
183 metry strachu Data premiery: 22.07.2016
„Szczęki” nowej generacji. W wyniku splotu nieszczęśliwych wydarzeń, młoda kobieta, Nancy (Blake Lively), znajduje się na mieliźnie. Od brzegu dzieli ją jedynie 200 metrów, ale mieliznę opływa wielki żarłacz biały, krążący w wodach oddzielających Nancy od brzegu. Histeryczna walka o życie zamienia się w psychologiczną wojnę o przetrwanie.
Co tu dużo mówić, zaintrygował mnie ten film i chciałabym go zobaczyć. Nawet jeśli potem jeszcze bardziej miałabym bać się wody. :D
Kiedy gasną światła
Data premiery: 22.07.2016
Producent James Wan (Obecność) przedstawia film, w którym nieznane zło czai się w ciemnościach. Kiedy Rebecca opuściła rodzinny dom, myślała, że wraz z nim pozostawiła za sobą lęki z dzieciństwa. Dorastając, nigdy nie miała całkowitej pewności, co było prawdziwe, a co nie, zwłaszcza kiedy gasły światła. Teraz jej młodszy brat, Martin, jest świadkiem tych samych niewyjaśnionych i przerażających sytuacji, które kiedyś wystawiały na próbę jej zdrowie psychiczne i zagrażały bezpieczeństwu. Przerażająca istota w tajemniczy sposób związana z matką rodzeństwa, Sophie, ponownie pojawiła się w ich życiu. Tym razem jednak, w miarę jak Rebecca zbliża się do odkrycia prawdy, nie ma wątpliwości, że ich życiu zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo... zwłaszcza kiedy gasną światła.
Chciałabym obejrzeć w kinie dobry horror, to znaczy z ciekawą fabułą i który byłby choć trochę straszny. A jak już wspominałam lub nie, mnie wcale nie jest tak łatwo wystraszyć, także tutaj poprzeczka stoi dość wysoko. :)
Epoka lodowcowa: Mocne uderzenie
Data premiery: 29.07.2016
Bohaterowie czterech filmów z serii ”Epoka lodowcowa”, które w polskich kinach obejrzało ponad 6 milionów widzów, powracają, by przeżyć prawdziwie niezwykłą przygodę. Tym razem niepoprawny Wiewiór w pogoni za upragnionym orzeszkiem wystrzelony zostaje… w kosmos, gdzie niechcący powoduje katastrofę, w wyniku której w kierunku Ziemi zmierza wielki meteor. Zanim dojdzie do ”mocnego uderzenia”, Maniek, Diego i Sid muszą stawić czoło niezwykłym zjawiskom, wśród których są gigantyczne fale, wyładowania elektryczne i inne fenomeny natury.
Oglądałam wszystkie wcześniejsze części Epoki lodowcowej i mam do tych filmów ogromny sentyment, więc oczywiście nie mogłabym sobie odpuścić tej części. ;)
A co was najbardziej ucieszyło w tym wakacyjnym miesiącu i z jakimi książkami czy też filmami spędzacie ten czas? :)
Dzisiaj kolejna porcja cytatów, tym razem wybranych dla Was przez Tessę :). Tak, z pewnością domyślacie się, że są to fragmenty z Przeglądu Końca Świata: Deadline autorstwa Miry Grant. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z jej recenzją tej właśnie pozycji, to serdecznie zapraszam Was tutaj.
Zapewne macie wiele zajęć wakacyjnych (choćby czytanie większej ilości książek ^^), więc nie będe przedłużać i zapraszam do zapoznania się z cytatami :).
I jak Wam się podobają? Uważam, że są bardzo prawdziwe. Czytaliście już tę książkę? Ja niestety nie, najpierw pożyczyłam Tessie, ale pierwsza część zwaliła mnie z nóg i nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za drugą, a na półce czeka już trzecia ^^. Dajcie znać, co myślicie o tej serii, będzie nam bardzo miło ;).
A tymczasem nie dajcie się i do zobaczenia już niedługo :).
Witam Was w ten wakacyjny dzień! Jak dobrze, że nie ma już tak okropnych upałów. Nie wiem jak Wy, ale ja nie przepadam za zbyt wysokimi temperaturami na zewnątrz. Dlatego podczas trwania najgorętszych dni stwierdziłam, że najlepszym rozwiązaniem będzie zaszycie się w pokoju z wiatrakiem i książką, której recenzję właśnie macie okazję przeczytać. :) Jest to druga część trylogii, więc zapewne nie wszyscy znają pierwszą, a zatem jeśli ktoś chce być bardziej w temacie, to odsyłam do jej recenzji -> klik
Tym razem poznajemy wydarzenia z punktu widzenia Shauna Masona. Wydarzenia z pierwszego tomu zostawiły ślad na jego psychice, opuścił go zapał i chęć do życia. Wychodzenie w teren i ryzykowne przygody już nie bawią go tak jak kiedyś. Jednak kiedy do jego domu przybywa pani naukowiec, która oficjalnie jest martwa, a chwilę później w okolicy wybucha epidemia, Shaun i jego ekipa rozpoczyna długie zmagania, aby poznać prawdę zarówno na temat wirusa Kellis-Amberlee, jak i rządowego spisku, które opanowały cały świat.
Deadline z czystym sumieniem mogę nazwać dobrą powieścią. Kiedy już się wciągnęłam, nie mogłam się oderwać. Akcji i intryg tutaj nie brakuje. Ponadto całość jest naprawdę przemyślana i spójna. Nie dało się nie dostrzec pracy włożonej przez wszystkie osoby wymienione w podziękowaniach, oraz oczywiście samej autorki. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do jej stylu pisania, a dzięki dokładnym opisom świata, w którym żyją bohaterowie mogłam się zagłębić w tę historię i wraz z nimi poznawać informacje o szczepach i mutacjach wirusa (czyli to co biol-chemy lubią najbardziej ^^). Ale spokojnie, wydaje mi się, że nawet jeśli ktoś nie jest w zbyt dużym stopniu zafascynowany nauką, nie powinno go to zanudzić. :)
Pierwszy tom zdecydowanie mnie urzekł, jednak myślę, że drugi jest jeszcze lepszy! Zaciekawił mnie jeszcze bardziej i działo się dużo, autorka nie pozwala nam się nudzić. Nie pozostaje więc nic innego jak tylko wziąć do ręki książkę, usiąść wygodnie i nie przestawać czytać.
Kolejnym atutem, jaki wskażę w tej powieści jest fakt, że potrafi wzbudzić wiele emocji u czytającego. Smutek, jaki odczuwał Shaun, niejednokrotnie udzielał się również mnie, kiedy poznawałam jego myśli. Czasem też przebieg wydarzeń w książce tak bardzo mnie zaskakiwał, że musiałam robić sobie chwilowe przerwy w czytaniu, żeby mój umysł doszedł z tym wszystkim do ładu. :D
Na skutek pewnych wydarzeń w Feed w tej części nieco inni bohaterowie wysuwają się na pierwszy plan. Na szczęście nie było wśród nich takiego, który by swoim zachowaniem szczególnie mnie irytował. Czasami jednak miałam ubaw z Kelly. Jeśli chodzi o postacie epizodyczne, to zapadła mi w pamięć doktor Abbey, chyba z powodu tego, co w życiu przeszła i czym się zajmowała (pracowała w nielegalnym laboratorium... też tak chcę! ^^).
Polecam książkę każdemu, kto lubi klimaty apokalipsy, spisków i zombie w tle. :) Jeśli nie czytaliście jeszcze pierwszej części trylogii, nadróbcie to jak najszybciej, a jak już macie ją za sobą i zastanawiacie się, czy sięgnąć po drugą... no cóż, chyba wystarczająco Was do tego przekonałam? ;) Tymczasem ja już nie mogę się doczekać zapoznania się z finałem Przeglądu Końca Świata :)
Dzisiaj mamy dla Was podsumowanie czerwca, jak widać po tytule :). Czerwiec dla wielu jest początkiem wakacji, luzu i zastrzykiem wolnego czasu (oczywiście na czytanie kolejnych książek :D). Przyznam się szczerze, że już przeczytałam 3 ^^. Mam nadzieję, że te wakacje będą owocne również i dla Was. Ale skoro jest to podsumowanie czerwca, to zajmijmy się minionym miesiącem :).
Niestety w czerwcu udało mi się przeczytać jedynie 2 książki. Albo aż, zależy jak kto woli patrzeć ;). Daje to razem 559 stron, czyli ok. 19 stron dziennie. To taki umiarkowany wynik jak na mnie. Oprócz tego opublikowałam 4 posty, czyli o 3 mniej niż w maju :(. Ale spokojnie, nadrobimy to :).
W czerwcu przeczytałam 1 książkę, która liczyła sobie 495 stron. Z tego wynika, że średnio czytałam ok. 17 stron dziennie. Opublikowałam niestety tylko 1 posta, czyli o 1 więcej niż w maju. - Tessa
Przyszedł czas na statystyki całego bloga, czyli number's time! :). Liczba obserwatorów nadal się nie zmieniła, jest ich 24. Tradycyjnie już dziękujemy Wam za wsparcie i regularne odwiedzanie świątyni naszych przemyśleń, jesteście niezastąpieni :). Ilość komentarzy wzrosła o 3, dając nam łącznie 428. W czerwcu nasz blog został wyświetlony 474 razy, średnio 16 razy dziennie. Ogólna liczba wyświetleń wzrosła zatem do 15138. Na koniec dodam, że najpopularniejszym postem była Moja praca i hobby - baristyka mojego autorstwa :).
Może czerwiec nie był jakimś niezwykle udanym miesiącem, ale lipiec na pewno będzie lepszy ^^. A jak było u Was, jakieś ważne wydarzenia? Albo osiągnięcia czytelnicze? Mam nadzieję, że jesteście z niego zadowoleni pod każdym względem :).
A tymczasem nie dajcie się i do zobaczenia już niedługo ^^.
Nareszcie czeka nas spokój od szkoły. :) W takim razie zapraszam Was do zapoznania się z moimi propozycjami najciekawszych premier w czerwcu. ;)
KSIĄŻKI
Mimo moich win Data premiery: 1.06.2016
Nie, nie jestem bez winy, ale zanim mnie osądzisz, pozwól, że coś Ci powiem.
Pomyśl o mężczyźnie, którego kochasz. A teraz wyobraź sobie, że go tracisz. Ktoś wyszarpał, wydarł ukochanego z Twojego życia i zostawił pustkę. Cholernie niesprawiedliwe, prawda?
Mogłabym odpuścić, zapomnieć… Jednak czy zrobiłabyś to samo, gdyby w grę wchodziło odzyskanie każdego wspólnego dnia z ukochanym?
Postanowiłam zawalczyć, nawet jeśli to oznacza, że inni też będą cierpieć.
A Ty, mimo moich win, nie potępisz mnie.
O.
„Mimo moich win” to pierwsza część historii Olivii, Caleba i Leah. Powieść o tym, że serce można oddać tylko raz, a pozostałe związki są jedynie echem pierwszej miłości.
Przyznaję, że opis bardzo mnie zaintrygował i chciałabym zapoznać się z tą pozycją w najbliższym czasie.
Królowa cieni Data premiery: 2.06.2016
Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by pomścić bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.
Mroczne bestie, magiczne moce, namiętność i pragnienie zemsty… Sarah J. Maas porywa i zaskakuje jeszcze bardziej niż do tej pory.
Przeczytałam dopiero 1. część Szklanego tronu, a już jestem pod wrażeniem tej serii... No i wychodzi już czwarta część, a ja nadal mam takie zaległości! Tak nie może być! :)
Simon oraz inni homo sapiens Data premiery: 8.06.2016
Ukrywający swoją orientację seksualną szesnastoletni Simon Spier uważa, że miejsce dramatów jest na scenie teatralnej. Jednak kiedy napisana przez niego wiadomość mailowa wpada w niepowołane ręce, pojawia się ryzyko, że jego wielki sekret ujrzy nagle światło dzienne. Simon pada ofiarą szantażu: jeśli nie zostanie swatem dla klasowego błazna, Martina, wszyscy dowiedzą się, że jest gejem. A co gorsza, w niebezpieczeństwie znajdzie się także Blue, chłopak, z którym Simon wymienia maile.
W wąskiej grupce przyjaciół Simona pojawiają się coraz częstsze spięcia, korespondencja mailowa z Blue z każdym dniem robi się coraz gorętsza, a spokojne dotąd życie Simona zaczyna się dziwnie komplikować. Niechętny wszelkim zmianom chłopak musi znaleźć sposób na wyjście ze swojego bezpiecznego kokonu, zanim zostanie z niego brutalnie wypchnięty – i to tak, żeby nie zrazić do siebie przyjaciół, uniknąć kompromitacji i nie zepsuć tego, co rodzi się między nim a najcudowniejszym i najbardziej tajemniczym chłopakiem, jakiego dotąd spotkał.
Nie czytałam zbyt wielu książek, w których występowała tematyka odmiennej orientacji seksualnej, a wydaje mi się, że właśnie ta to dobra okazja, aby to nadrobić. :)
Powrót na Wyspę Potępionych Data premiery: 15.06.2016
Jak Dobrze ŹLE być znów w domu. Mal jest ekspertką w zastraszaniu wrogów, ale zerwała z tym zwyczajem, gdy odcięła się od swych łotrowskich korzeni. Kiedy więc ona i jej przyjaciele: Evie, Carlos i Jay zaczynają odbierać złowrogie wiadomości, ponaglające ich do powrotu do domu, Mal po prostu nie może w to uwierzyć. Czy następcy wrócą na wyspę? Czy ta historia będzie miała szczęśliwe zakończenie? Przekonaj się, czytając drugą część bestsellera "Wyspa potępionych".
Tak tylko zaznaczę, że ta pozycja znalazła się tutaj na życzenie Luriko, która kiedy tylko mogła, to poleciała po nią do Empika. :D Ze swojej strony mogę tylko dodać, że nie czytałam wcześniejszej części, ale oglądałam jej filmową kontynuację. Zadbała o to moja wyżej wspomniana przyjaciółka. ;)
FILMY
Gdzie jest Dory?
Data premiery: 17.06.2016
Kiedy Dory mawiała „mówi się trudno i płynie się dalej” w nagrodzonym Oscarem filmie „Gdzie jest Nemo”, raczej nie zdawała sobie sprawy z tego, co jeszcze ją w życiu czeka – chociaż pewnie i tak by zapomniała... W roku 2008 Amerykański Instytut Filmowy umieścił film „Gdzie jest Nemo” pośród 10 najlepszych animowanych produkcji wszech czasów. Pod względem przychodów do dziś pozostaje on na czwartym miejscu wśród filmów animowanych. „Gdzie jest Nemo” ma ponad 16 milionów polubień na Facebooku, a Dory, z wynikiem 24 milionów, jest pod tym względem rekordzistką wśród postaci z produkcji Disneya i studia Disney/Pixar. W najnowszej animacji Disney/Pixar „Gdzie jest Dory” tytułowa bohaterka wraz z przyjaciółmi – Nemo i Marlinem – postanowi odkryć tajemnice swojej przeszłości. Co pamięta? Gdzie są jej rodzice? Gdzie nauczyła mówić się językiem wielorybów?
Tak, wiem że to bajka dla dzieci... Jednak jeśli się nie mylę to Gdzie jest Nemo był pierwszym filmem w moim życiu, jaki widziałam w kinie, także grzechem wręcz byłoby nie zobaczyć kontynuacji. :D
Obecność 2 Data premiery: 17.06.2016
Kolejna odsłona kultowej Obecności Jamse Wana. Paranormalny thriller, w którym para słynnych demonologów Lorraine i Ed Warrenowie udają się do północnego Londynu. W nękanym przez złośliwe duchy domu, gdzie samotna matka wychowuje czwórkę dzieci, poprowadzą jedno ze swoich najbardziej przerażających śledztw.
Nie widziałam pierwszej części, ale chciałabym ją obejrzeć, tak jak i kontynuację. Po prostu chcę się przekonać, czy te filmy są straszne dla takiej osoby jak ja, której nie da się tak łatwo wystraszyć. :) I przepraszam, że tutaj jest tylko link, ale blog jakoś wtedy nie chciał ze mną współpracować.
Dzień Niepodległości: Odrodzenie
Data premiery: 24.06.2016
„Dzień Niepodległości: Odrodzenie” to kontynuacja jednego z największych przebojów w dziejach kina, spektakularna opowieść o inwazji przedstawicieli obcej cywilizacji na naszą planetę, którą wyreżyserował mistrz fantastyczno-naukowego filmu katastroficznego Roland Emmerich („Pojutrze”, „2012”). Po najeździe obcych na Ziemię ludzie wykorzystali pozostawione przez nich zdobycze techniki do budowy supernowoczesnego systemu obronnego dla całej naszej planety. Nic jednak nie mogło przygotować nas na ponowny najazd przybyszy, którzy powracają, by ze zdwojoną siłą przypuścić atak na Ziemię. Gigantyczne statki obcych obracają w gruzy największe metropolie i los świata wydaje się przesądzony. Końcu świata zapobiec może tylko zdecydowana akcja wszystkich ludzi, którzy jednoczą się w zmasowanym kontrataku, by pokazać obcym, że Ziemia jest już zajęta.
Widziałam już film tego reżysera, czyli Pojutrze, który był dla mnie całkiem w porządku, więc chciałabym się przekonać, jak ten wypadłby w moich oczach. :)
To już by było na tyle. A jakie są Wasze typy na ten miesiąc?
Dzisiaj nadszedł najwyższy czas na podsumowanie zaskakująco ciepłego w tym roku maja. Przyznać się, kto zdążył się już wtedy opalić? ^^. Był to także miesiąc wzmożonej pracy dla wielu ludzi (czytaj: niedługo wystawienie ocen w szkole !! :D). Mam nadzieję, że osiągnęliście wymarzoną średnią i oczywiście, nie oszukujmy się, załapaliście się na pasek, żeby dostać książki w nagrodę :). Właśnie o tym porozmawiam z Wami w innym poście, a teraz może bez dalszego przedłużania zapraszam Was na podsumowanie minionego miesiąca.
Po względem czytelniczym maj był troszeczkę mniej owocny niż kwiecień, ponieważ przeczytałam jedynie 3 książki. Albo aż, zależy jak kto woli na to patrzeć :). Daje nam to 817 stron, czyli około 26 dziennie. Nie jest to imponujący wynik, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, iż był to miesiąc licznych prac klasowych i innych zaliczeń, to i tak jestem z siebie dumna ;). Opublikowałam również 7 postów, a to o 3 więcej niż w kwietniu, z czego jestem jeszcze bardziej zadowolona :).
Tak jak Luriko w maju przeczytałam 3 książki. W sumie są to 984 strony, czyli w przybliżeniu 32 strony dziennie. Przede wszystkim udało mi się osiągnąć taki a nie inny wynik dzięki wyjątkowo długiej majówce w tym roku, wiadomo, więcej czasu na czytanie. :) Opublikowałam jednak tylko 2 posty. To i tak o 1 więcej niż w kwietniu. No cóż, nie jest to najlepszy wynik, ale spokojnie, zbliżają się wakacje, a to oznacza, że bardziej się uaktywnię. ;) - Tessa Przechodząc do statystyk samego bloga, to liczba obserwatorów się nie zmieniła, nadal jest ich 24. Tradycyjnie w tym miejscu dziękuję Wam wszystkim za to, że jesteście z nami na dobre i złe, że nas nie opuszczacie i tyle z nami wytrzymaliście, jesteście naprawdę niezastąpieni. Liczba komentarzy wzrosła o 7, co daje nam w sumie 425 Waszych opinii. W maju naszego bloga wyświetlono aż 1065 razy, średnio 34 razy dziennie. Wow, nie spodziewałam się tego :). Ogólna liczba wyświetleń zatrzymała się zatem na 14664. Dodam jeszcze, że najpopularniejszym postem w maju była Magonia - recenzja książki autorstwa, jak zwykle, Tessy.
Uważam, że maj był dość udanym miesiącem, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby czerwiec był jeszcze lepszy, co po zakończeniu roku będzie jak najbardziej możliwe (to już w piątek :D). Tak więc spodziewajcie się więcej postów ^^.
A tymczasem nie dajcie się i do zobaczenia już niedługo ;).
Dzisiaj mam dla Was (nareszcie!) podsumowanie kwietnia. Wreszcie będziemy na bieżąco z podsumowaniami :D. Im bliżej wakacji tym większą płynność w dodawaniu postów zyskujemy ^^. Kwiecień okazał się lepszym miesiącem od marca, o czym zaraz się przekonacie. Nie będę już bardziej przedłużać, zapraszam do zapoznania się z zestawieniem ;).
Zacznijmy może od książek. W kwietniu przeczytałam ich aż 6 ^^. Nieźle, nie? :). Przeczytałam także 4 komiksy, ale nie liczę tego jako książek, jak i również do tegorocznego wyzwania. Właśnie, aktualny stan realizowanego przeze mnie wyzwania zawsze możecie sprawdzić tutaj. Aktualizuję go w dniu, w którym przeczytam nową książkę ;). Wracając do naszych ulubionych cyferek, łącznie przeczytałam 1315 stron, co w przeliczeniu na dni daje nam ok. 44 strony dziennie. Jestem z siebie dumna :). Opublikowałam również 4 posty, czyli o 1 więcej niż w marcu. Tutaj mogłoby być troszkę lepiej, ale niech będzie ;).
W kwietniu skończyłam czytać 3 książki, co daje w sumie 760 stron. Z tego wynika, że średnio czytałam ok. 25 stron dziennie. Jak na mnie jest całkiem w porządku. ^^ Niestety było z kolei trochę gorzej z aktywnością na blogu, bo dodałam tylko 1 posta, czyli o 2 mniej niż w marcu.- Tessa
Teraz troszkę cyferek opisujących naszego bloga. Liczba obserwatorów nadal wynosi 24. W tym miejscu tradycyjnie chciałabym serdecznie podziękować za regularne odwiedzanie naszego bloga, jesteście niesamowici i najlepsi i nie pozwólcie sobie wmówić, że jest inaczej :). Liczba komentarzy wzrosła o 6, dając łącznie 418 komentarzy. W tym miesiącu naszego bloga wyświetlono 587 razy, czyli średnio 20 razy dziennie. Jest progress :). Ogólna liczba wyświetleń wyniosła zatem 13599. Dziękujemy wszystkim i każdemu z osobna jeszcze raz za wsparcie ^^. Została nam jeszcze ostatnia rzecz, mianowicie najpopularniejszy post w kwietniu, a były nim Premiery miesiąca - kwiecień autorstwa Tessy.
Podsumowując, kwiecień uważam za bardzo udany. W maju czeka Was jeszcze trochę recenzji, więc nie przegapcie żadnej ;).
A tymczasem nie dajcie się i do zobaczenia już niedługo :).
Jak widać dokładnie, mam dzisiaj dla Was kolejną porcję cytatów :). Tym razem są to fragmenty z Magonii autorstwa Marii Dahvany Headley (mam nadzieję, że dobrze przedstawiłam to nazwisko i oczywiście dobrze odmieniłam ^^). Cytaty otrzymałam od Tessy, znów robiłam za siłę roboczą do przepisywania :D. Jeżeli jeszcze ktoś nie miał okazji zapoznać się z jej recenzją na temat tej pozycji, to serdecznie zapraszam tutaj.
A teraz nie będę przedłużać już bardziej. Zapraszam do zapoznania się z cytatami ;).
I jak, podobają się? Co do ilości, zastrzeżenia proszę składać do Tessy ^^. Zachęciły Was do przeczytania tej książki? A może już zdążyliście ją przeczytać? Jeżeli tak, to jakie są Wasze odczucia? Dajcie koniecznie znać w komentarzach :).
A tymczasem nie dajcie się i do zobaczenia już niedługo ;).
Dzisiaj po raz kolejny mam przyjemność zaprezentować Wam premiery książkowe i filmowe, które przykuły moją uwagę, tym razem mające miejsce w maju. :)
KSIĄŻKI
Promyczek
Data premiery: 11.05.2016
Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.
Oboje to czują.
Oboje mają powód, by z tym walczyć.
Oboje skrywają tajemnice.
Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić…
Mogą również zniszczyć.
Z chęcią przeczytałabym tę książkę. Wnioskując po opisie główna bohaterka jest osobą bardzo pozytywnie nastawioną do życia, ponadto już widziałam o niej sporo dobrych opinii. No cóż, pozostaje tylko na nią polować. :)
Apollo i boskie próby. Ukryta wyrocznia
Data premiery: 18.05.2016
Jak ukarać nieśmiertelnego?
Czyniąc go śmiertelnikiem.
Apollo rozgniewał swojego ojca Zeusa i za karę został strącony z Olimpu. Słaby i zdezorientowany ląduje w Nowym Jorku jako zwykły nastolatek. Pozbawiony nadprzyrodzonych mocy liczący cztery tysiące lat bóg musi nauczyć się, jak przeżyć we współczesnym świecie, dopóki nie zdoła jakoś odzyskać przychylności Zeusa.
Niestety Apollo ma wielu wrogów: bogów, potwory i ludzi, którzy chcieliby jego ostatecznej zagłady. Potrzebuje pomocy, a do głowy przychodzi mu tylko jedno miejsce, w którym może jej szukać – enklawa współczesnych półbogów znana jako Obóz Herosów.
Rick Riordan - zawsze i wszędzie! ^^ Co prawda spośród wszystkich jego książek przeczytałam jak na razie serie Percy'ego Jacksona i Kroniki rodu Kane, ale i tak się cieszę, że pojawi się kolejna książka tego świetnego autora. :)
Korona
Data premiery: 18.05.2016
Dwadzieścia lat minęło od wydarzeń z „Jedynej”. Córka Americi i Maxona - księżniczka Eadlyn nie sądzi, że uda jej się znaleźć prawdziwego partnera wśród konkursowych trzydziestu pięciu zalotników, nie mówiąc już o prawdziwej miłości. Ale czasami serce znajdzie sposób, aby nas zaskoczyć. Eadlyn musi dokonać wyboru, który okaże się trudniejszy niż ktokolwiek się mógł spodziewać...
Przeczytałam Następczynię praktycznie od razu po premierze i od tej pory czekam na tę książkę. Trzeba przyznać, że 4. część Rywalek to już nie było to samo co wcześniejsze tomy, co nie zmienia faktu, że jestem ciekawa dalszego rozwoju wydarzeń i zakończenia.
Moje nowe życie
Data premiery: 18.05.2016
Zaskakująca i mądra książka o dorastaniu w świecie, który zmienia się na zawsze.
Piętnastoletnia mieszkanka Nowego Jorku, Daisy, zostaje wysłana do Anglii do swojej ciotki i kuzynów, których nigdy wcześniej nie miała okazji poznać. Daisy nie długo cieszy spokojnym pobytem na farmie. Tuż po jej przyjeździe ciotka wyjeżdża w biznesową podróż, a w Londynie wybuchają bomby. Miasto zostaje zaatakowane przez nieznaną armię.
Mieszkańcy wioski zostają odcięci od sieci elektrycznej, co czyni farmę jeszcze bardziej odizolowaną od centrum dramatycznych wydarzeń. Mimo toczącej się wojny dom ciotki jawi się jako najbezpieczniejsze miejsce na ziemi, w którym między Daisy a jej kuzynami rodzi się niezwykła więź.
Ale konflikt zbrojny rozwija się, zostawione same sobie dzieci muszą stawić czoła nieznanemu i przerażającemu światu, który zmieni je na zawsze…
Niektórym opis fabuły przypomina serię Jutro. Nie wiem, nie czytałam. :) W każdym razie chciałabym sie zapoznać z tą powieścią. Lubię takie klimaty. :)
FILMY
Kapitan Ameryka: wojna bohaterów
Data premiery: 6.05.2016
W filmie „Kapitan Ameryka: wojna bohaterów”, będącym bezpośrednią kontynuacją hitowego „Avengers: Czas Ultrona”, Steve Rogers aka Kapitan Ameryka staje na czele nowej drużyny Avengers, by ponownie ocalić ludzkość przed zagładą. W czasie kolejnej międzynarodowej akcji z udziałem superbohaterów ponownie dochodzi do strat w ludności cywilnej. Rosną więc naciski polityczne, by poddać herosów systemowi nadzoru i utworzyć organ decydujący o stopniu ich zaangażowania w działania militarne. Sytuacja ta poważnie wpływa na atmosferę panującą wśród Avengers, którzy starają się obronić świat przed nowym, nikczemnym nieprzyjacielem.
Lubię filmy akcji, poza tym oglądałam już produkcje oparte na komiksach, chociażby Fantastyczną Czwórkę, które wywarły na mnie duże wrażenie, więc liczę na to, że tak też będzie tym razem. :)
Mój przyjaciel orzeł
Data premiery: 13.05.2016
Nikt dotąd nie zbliżył się z kamera do dziko żyjących orłów tak jak twórcy filmu. Dzięki temu widz będzie miał niezwykle wrażenie uczestniczenia w losach dzikich bohaterów, a także zobaczy na własne oczy niedostępne dla ludzi miejsca ich życia. Bohaterem filmu jest mieszkający w górskiej okolicy chłopiec o imieniu Lukas, który znajduje w lesie ranne pisklę orla. Lukas postanawia wyleczyć jego złamane skrzydło i nauczyć życia w dzikich ostępach. Zadanie jest bardzo trudne, bo ojciec chłopca nie pochwala jego planów, a sam orzeł jest na początku bardzo nieufny. Z czasem jednak relacja Lukasa z dzikim zwierzęciem zmienia się w niezwykłą przyjaźń i prowadzi do fascynujących przygód. Wielkim wsparciem dla Lukasa jest tajemniczy Danzer (Jean Reno), który jak nikt inny zna się na obyczajach dzikich zwierząt i otwiera przed chłopcem ich niezwykły świat.
Dawno nie oglądałam filmów przygodowych i myślę, że właśnie ten byłby bardzo dobrą okazją, żeby to nadrobić. :) Wydaje się być taki... no nie wiem, pozytywny? :) W każdym razie wydaje mi się, że warto kiedyś się o tym przekonać.
Dobrze, z mojej strony to już wszystko. A jakie książki i filmy figurują na Waszej liście najbardziej wyczekiwanych premier w maju?
Tak więc przechodzimy płynnie od lutego do marca. Nie będę zagłębiać się bardzo mocno w szczegóły. Przejdźmy zatem do samego podsumowania, z pewnością szybko nam pójdzie.
Statystyki, jak zwykle, idą na początku. W marcu przeczytałam 3 książki, co daje nam 693 strony ogólnie, czyli ok. 22 strony dziennie. Jest progress kochani, jest progress :). W tym miesiącu opublikowałam również 3 posty, czyli o całe 3 więcej niż w lutym ;).
W marcu skończyłam czytać 2 książki, czyli łącznie 630 stron, więc wychodzi na to, że średnio czytałam równo 21 stron dziennie. Nie jest tak źle. :) Opublikowałam także 3 posty, czyli w moim wypadku w porównaniu do lutego nie ma zmian. - Tessa
Ogólne statystyki wypadły niestety troszeczkę gorzej niż w lutym. Liczba obserwatorów nie uległa zmianie, nadal naszych stałych czytelników jest 24. Tradycyjnie już dziękujemy Wam za to, że jesteście z nami, mamy nadzieję, że znajdujecie tutaj dla siebie coś ciekawego do poczytania :). Liczba komentarzy wzrosła o 11, dając nam łączną liczbę 412 komentarzy. Licznik wyświetleń zatrzymał się na 13012, co oznacza, że w marcu odwiedzono nas 557 razy, czyli około 19 razy dziennie. Najpopularniejszym postem w marcu była recenzja książki Szklanego tronu autorstwa Tessy. Całkiem całkiem, uważam, że może być.
Podsumowując, w poprzednich miesiącach również nie było kolorowo, ale zaczynamy wzbijać się w górę :). Teraz będzie już tylko lepiej. Tylko wytrzymać do zakończenia roku szkolnego, a potem to już będzie z górki ^^.
Nie przedłużając bardziej, nie dajcie się i do zobaczenia już niedługo :D.
Korzystając z tego, że obecnie miałam duużo dni wolnych, postanowiłam napisać dla Was recenzję książki, którą znalazłam w lutowym Epikboxie, czyli Magonii autorstwa Marii Dahvany Headley.
W tej powieści mamy okazję zapoznać się z historią szesnastoletniej Azy, która cierpi na niespotykaną dotąd chorobę płuc. Całe jej życie kręci się wokół szpitali, badań, lekarstw. Jej jedynym przyjacielem jest posiadający szeroką wiedzę na wiele tematów Jason. Po pewnym czasie dziewczyna zaczyna dostrzegać dziwne zjawiska, takie jak statek na niebie i w pewnym momencie opuszcza Ziemię, aby wylądować w podniebnym świecie znanym jako Magonia. Tam Aza może już swobodnie oddychać, a jej ciało przybiera nową postać. Ponadto jest tam kimś wyjątkowym, bo posiada ogromną moc.
Podobał mi się początek, kiedy to poznawałam wydarzenia z życia codziennego Azy. Przyjemnie się czytało o codziennym życiu jej i Jasona, o zmaganiach z chorobą i ich wspólnym spędzaniu czasu. Autorka również zgrabnie wplotła między to wszystko elementy wskazujące na to, że jest to powieść fantastyczna.
Później jednak zaczęło robić się trochę... dziwnie. Aza nagle znajduje się w świecie statków pływających po niebie, ptakoludzi, ptaków wylatujących z piersi... Nie zrozumcie mnie źle, wiem że w książkach fantasy już nie takie rzeczy się zdarzały. Po prostu pomysł na ten świat przedstawiony jakoś do mnie nie trafił. Nie zabrakło także scen walki, jednak były one nieco chaotyczne.
Główna bohaterka, mimo że czasami trochę wkurzała, była w porządku. Bardzo dobrze była ukazana jej tęsknota za bliskimi. Jednak najbardziej polubiłam Jasona. Fakt, może i miał tę swoją obsesję na punkcie liczby pi i ogólne był trochę kujonowaty, ale miał naprawdę wielkie serce i dla najważniejszych osób potrafił zrobić wszystko. Są to bohaterowie, których mamy okazję poznać najlepiej, z racji tego, iż narracja była prowadzona z ich punktów widzenia. Oczywiście jest też wielu innych, którzy w mniejszym lub w większym stopniu wpływają na fabułę.
To, co jeszcze mi się podobało, to wątek romantyczny, a raczej jego zalążek i obecność kilku momentów, które chwytają za serce. Trzeba przyznać, że to się autorce udało.
Magonia to lekka lektura i jak widać po mojej recenzji ma trochę dobrych stron, ale po książce z Epikboxa spodziewałam się jednak nieco więcej. Mimo że o ptakach, jak na mój gust nie była to książka najwyższych lotów. Może to być spowodowane tym, że ostatnia powieść z boxa jaką czytałam, to Stalowe Serce, które mnie dosłownie zmiażdżyło. Tutaj już nie było takiego "efektu wow". Jeśli komuś to nie przeszkadza, lub nawet szuka jakiegoś lekkiego fantasy do poczytania, może sięgać po nią śmiało. Jednak w przeciwnym wypadku lepiej tego nie róbcie, bo tylko się zdenerwujecie.
Tak wiem, luty był już szmat czasu temu, ale lubię mieć wszystko ładnie poukładane, więc nie będę przeskakiwać tych wszystkich miesięcy tylko po prostu nadrobię powoli wszystkie zaległości, również w recenzjach, a tych do napisania mam dość sporo, tak więc spodziewajcie się wielu recenzji, o ile w szkole dadzą nam już spokój :). Ktoś jeszcze jest tak mocno zapracowany? Z pewnością znajdzie się parę takich osób ^^. Więc bez zbędnego przedłużania, zapraszam Was do nostalgicznego powrotu do zimy i zapoznania się z naszymi wynikami z tamtego okresu ;).
Więc najpierw statystyki, jak zwykle. W lutym nie przeczytałam ani jednej książki, więc nie ma co mówić o stronach przeczytanych ogólnie i dziennie. Tak... Zapuściłam się troszkę, ale spokojnie, nadrabiam zaległości, nadrabiam :). Opublikowałam również całe 0 postów. Okrągłe to zero, prawda? :). To o całe 13 mniej niż w styczniu.
Jeśli o mnie chodzi to tak samo jak Luriko nie dokończyłam żadnej książki. :( Za to opublikowałam całe 3 posty. Może i taka liczba szału nie robi, no ale to zawsze coś. ^^ - Tessa
Przejdźmy zatem może do ogólnych statystyk. Pod koniec lutego miałyśmy 24 obserwatorów, czyli ich liczba nadal się nie zmienia. Jestem pełna podziwu dla tych osób, które z nami cały czas wytrzymują i nie dają się odstraszyć naszym lenistwem i wytrwale są z nami cały czas. Dziękujemy Wam za to bardzo bardzo <3. Liczba komentarzy wzrosła o 5, czyli łącznie było ich 401 pod koniec miesiąca. Licznik wyświetleń zatrzymał się na 12455 odwiedzinach, czyli w lutym naszego bloga wyświetlono 561 razy, to jest około 19 razy dziennie. O dziwo, najpopularniejszym postem w tym miesiącu była Moja praca i hobby - baristyka, mojego autorstwa, ale dziwne jest to dlatego, że opublikowałam ten post w okresie wakacyjnym zeszłego roku. Ale ja tam nie narzekam :).
Summa summarum, luty nie był naszym najlepszym miesiącem. Ale nie roztrząsajmy tego, zbliżają się wakacje, a więc więcej czasu na publikowanie i więcej czasu na czytanie :). Już nie mogę się doczekać, a Wy? No, najpierw należy ładnie zakończyć szkołę, a dopiero później będzie czas na relaks :D. Wszystkim Wam tego życzę.
A tymczasem na dzisiaj to już wszystko, nie dajcie się i do zobaczenia już niedługo ;).
Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że kwiecień już właściwie za nami... Co nie zmienia faktu, że Premiery miesiąca, tak jak były, będą i tym razem. :) Zatem zapraszam do zapoznania się z moimi typami na ten miesiąc. ;)
KSIĄŻKI
Reguła myśli
Data premiery: 1.04.2016
Po wydarzeniach na Ścieżce i po tym, jak dowiedział się, że jest tworem - komputerowym programem przeniesionym do ciała człowieka, Michael budzi się na Jawie, w obcym domu, w ciele nastoletniego Jacksona Portera.
Kiedy w mieszkaniu pojawiają się ludzie Kaine'a, żeby zaprowadzić go na spotkanie z twórcą Doktryny Śmiertelności, Michael ratuje się dramatyczną ucieczką i postanawia odnaleźć jedynych ludzi, którym bezgranicznie ufa - Brysona i Sarę.
Jego pojawienie się w domu Sary rozpoczyna jednak serię nieszczęśliwych wydarzeń. Rodzice dziewczyny znikają w tajemniczych okolicznościach, Sara zostaje oskarżona o współudział w ich porwaniu, a Michael jest poszukiwany za przestępstwa związane z cyberterroryzmem.
Tymczasem zarówno na Jawie jak i we Śnie dochodzi do dziwnych wydarzeń, i wszystko wskazuje na to, że Kaine rzeczywiście pragnie zaludnić ziemię tworami.
Wkrótce Michel, Bryson i Sara przekonują się, że nie mogą czuć się bezpiecznie w żadnym ze światów; że Kaine nie jest ich jedynym zmartwieniem i że nie należy nikomu ufać.
Premiera drugiej części przypomina mi o tym, że nadal nie sięgnęłam po pierwszą, a Więzień labiryntu tego samego autora podobał mi się. Trzeba kiedyś zobaczyć, czy tutaj też została przedstawiona całkiem ciekawa historia.
Pożar Data premiery: 4.04.2016
Twierdzili, że to niemożliwe, by Mściciel zabił potężnego Epika, a przynajmniej nikomu się to dotąd nie udało. Jednak Stalowe Serce, niezwyciężony, nieśmiertelny, niepokonany, jest martwy. I zginął z ręki Dawida Charlestona.
Wyeliminowanie Stalowego Serca miało uczynić życie prostszym i znośniejszym. Zamiast tego David uzmysłowił sobie, że ma coraz więcej pytań. Fundamentalnych. I nie ma nikogo w Newcago, kto mógłby mu udzielić na nie odpowiedzi.
Babilar odrestaurowano, stara część Manhattanu ma duży potencjał pod rządami tajemniczego Epika o imieniu Regalia. David jest pewien, że w tym nowym Babilarze znajdzie odpowiedzi na dręczące go pytania. Także na temat Megan, czyli Pożaru, Epika o nadnaturalnych mocach, który przeszedł na stronę Mścicieli, by walczyć ze złem…
O tak! Myślałam, że premiera drugiej części Stalowego Serca będzie trochę później, a tu takie zaskoczenie. :) Oczywiście na plus! :D Nareszcie się doczekałam tej książki, także dorwałam ją możliwie jak najprędzej i już ją czytam z zapartym tchem. :)
Ugly love
Data premiery: 13.04.2016
Kiedy Tate, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewa się tak gwałtownych zmian w życiu. Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera.
Miles ustala tylko jedną regułę ich związku: nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy ta sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywają jego dramatyczne wspomnienia.
Serca zaczynają szybciej bić, obietnice zostają złamane, reguły przestają obowiązywać… Tej powieści się nie czyta, tylko przeżywa – całą sobą, sercem i duszą, a po zakończeniu nic już nie jest takie samo.
Bardzo ciekawi mnie ta książka, a poza tym chciałabym wreszcie zapoznać się z twórczością Colleen Hoover. Może zacznę właśnie od Ugly love?
Chłopak, który stracił głowę
Data premiery: 13.04.2016
Hej!
Poznaj Travisa. Ma 16 lat, superdziewczynę i nieuleczalnego raka. Gdy staje przed wyborem: śmierć lub eksperymentalna operacja, nie zastanawia się długo. Godzi się na to, by od szyi w dół przeszczepiono mu zdrowe ciało. Jest tylko jeden problem – na razie rozwój medycyny nie pozwala na przeprowadzenie tak skomplikowanego zabiegu, dlatego chłopak musi zostać wprowadzony w śpiączkę podobną do hibernacji i czekać. Żegna się więc z bliskimi, bo nie wie, czy i kiedy się z nimi zobaczy.
Budzi się pięć lat później. Ma własną głowę i atrakcyjne, choć obce ciało. Świat z pozoru jest taki sam jak dawniej. Jednak powrót do życia wygląda inaczej, niż Travis to sobie wyobrażał. Jego przyjaciele są już na studiach, rodzice coś przed nim ukrywają, a dziewczyna… Hmm, wygląda na to, że ma narzeczonego. Trudno się dziwić, że chłopak nie ma zamiaru się z tym pogodzić.
W końcu you only live twice.
Pomysł na fabułę wydaje mi się całkiem niebanalny, więc być może sięgnę po tę pozycję. :)
Dwór cierni i róż
Data premiery: 27.04.2016
Idealna lektura dla fanów George. R.R. Martina! Co może powstać z połączenia baśni o Pięknej i Bestii oraz legend o czarodziejskich istotach? Gdy Feyre zabija wilka, w jej domu zjawia się bestia, żądająca zadośćuczynienia. Zmuszona do zamieszkania w groźnej i pełnej magii krainie dziewczyna odkrywa, że jej prześladowca, Tamlin, nie jest zwierzęciem, a potomkiem starożytnej rasy, która niegdyś rządziła światem…
Zapewne będę polować na tę książkę. :D Nie dość, że fantasy, to jeszcze napisana przez Sarę J. Maas, która już ma u mnie plusa za Szklany tron. :)
FILMY
Bóg nie umarł 2 Data premiery: 8.04.2016
Czy sprawy wiary można rozstrzygać przed sądem? Pasjonująca opowieść o próbie odpowiedzi na najważniejsze pytania wyłącznie przy pomocy argumentów prawnych. Druga część filmu, który poruszył serca i sumienia ponad 140 tysięcy polskich widzów. Czy osoba wierząca może lub wręcz powinna ukrywać swoją wiarę w obliczu niewierzących? Czy wiara może kogoś obrażać lub szkodzić młodym umysłom? Na takie pytania musi odpowiedzieć przed sądem nauczycielka liceum, którą oskarżono o to, że złamała przepis o świeckości instytucji państwowych, gdy podczas lekcji historii wspomniała o działalności Jezusa. Sądowy spór, który miał być lekcją pokory dla ludzi wierzących przeradza się w niezwykłą dysputę o wolności sumienia, istnieniu Boga i potrzebie poszukiwaniu w życiu czegoś więcej niż dobra doczesne.
Oglądałam już kiedyś pierwszą część, która bardzo mi się spodobała, więc już nie mogę się doczekać obejrzenia drugiej. :)
Piąta fala
Data premiery: 15.04.2016
Nie jesteśmy sami we wszechświecie. Obcy najpierw odebrali nam elektryczność, potem zrzucili powodzie, zarazy i inne klęski żywiołowe. I tak, po czwartej fali ataku kosmicznych najeźdźców z siedmiu miliardów mieszkańców Ziemi została zaledwie przerażona i zdesperowana garstka. Cywilizacja obcych przewyższa naszą tysiąckrotnie, udało im się poznać nasz sposób myślenia, przewidywać każdy krok. Niewiele wskazuje, by ktokolwiek przetrwał nadchodzącą piątą falę. Świat, w którym żyją Cassie, Evan, Ben i Sams, to płonące wymarłe miasta, krajobraz apokaliptyczny, nikt z ocalałych nie ufa nikomu innemu, strach paraliżuje Ziemię. Młodzi bohaterowie, by przetrwać, muszą dowiedzieć się, kim są przybysze, dlaczego chcą zgładzić ludzkość i czy istnieje choćby szansa na przetrwanie. Może im w tym pomóc młody mężczyzna, którego spotyka Cassie. Film oparty na bestsellerowej powieści (21 tygodni na liście bestsellerów „The New York Timesa”) Ricka Yanceya „Piąta fala”.
Z chęcią obejrzę kiedyś ten film, jednak najpierw chciałabym przeczytać książkę. Chciałam zrobić to wcześniej, bo wiedziałam o tym, że powstanie film na jej podstawie, no ale... nie wyszło. :)
Cloverfield Lane 10
Data premiery: 22.04.2016
Mroczny, pełen tajemnic thriller. Po dramatycznym wypadku samochodowym, młoda kobieta odzyskuje przytomność w podziemnym schronie. Od mężczyzny, który się nią opiekuje, dowiaduje się, że nie tylko ocalił jej życie. Śmiercionośny atak chemiczny skaził ziemię, czyniąc ją niemożliwą do zamieszkania. Zdezorientowana, przerażona kobieta decyduje, że musi wydostać się ze schronu, bez względu na to, co zastanie po wyjściu na ziemię. Z każdą chwilą film staje się coraz bardziej mroczny i wstrząsający.
Zaintrygował mnie zarówno opis, jak i zwiastun filmu, liczę więc na to, że wywrze na mnie wrażenie.
To już wszystko. A cóż ciekawego Wy znaleźliście dla siebie w kwietniu?